Nie róbmy jaj panowie. Było wesoło ale na oceny nie liczcie.
MVP dostał Szyba i choć moim zdaniem to dobra decyzja, to awantury by nikt nie zrobił gdyby tytuł trafił kogoś innego.
Wygraliśmy gładko zmieniając ustawienie (na dwóch, na dwóch z rozegraniem z drugiej linii, na jednego) i pewnie był nam potrzebny taki mecz w którym mogliśmy się pobawić a Jastrząb będzie mógł odpocząć od ligi.
Wynik 3-0 (25:21, 25:14, 25:16) i jakoś podobnie pomeczowy secik.
Za tydzień pełna mobilizacja, bo gramy z bezpośrednim konkurentem do awansu.
Ze spraw organizacyjnych - ciągle próbuję dopiąć sparing z Bez Komentarza
Umówiłem już prawie sparing z drużyną Bananki. Mam nadzieję, że jeden sparing na damskiej siatce i z plasowaniem zamiast ataków jakoś przeżyjecie. Kiedyś się trzeba odstresować i zmniejszyć obciążenie treningowe.
Kalendarz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz