Kalendarz

piątek, 12 lutego 2010

Podsumowanie sezonu

Przegrana 3:1 z ADS Wolta i walkower z Atlasem Copco zakończyły kolejny, siódmy już sezon Eteru w lidze.

Postawiony cel minimum - miejsce w pierwszej połowie tabeli - udało się zrealizować bez trudu. Niestety sezon pozostawił po sobie spory niedosyt.

Zagraliśmy jeden świetny mecz - z KS Siekiera Piła. Wygraliśmy z Brofanami i z Weź Pigułkę. Nie udało się pokonać Volupa i Arm Volley. I sromotnie odpuściliśmy Krewetkom i Wolcie.

Problemy w drugiej części sezonu możemy próbować tłumaczyć kontuzjami - wyeliminowało nam atak, 2/3 bloku i rozegranie - sorry Piter, ale jeśli rzucasz do mnie piłki jak dla Czajnika, to znaczy, że za rzadko bywasz na treningach, a jako rozegranie się nie liczysz ;P
Ale takie usprawiedliwianie się to tylko oszukiwanie tego komu będziemy wciskać ten kit. Bo tak naprawdę, to chyba zabrakło motywacji. Dlatego przegraliśmy mecz z Krewetkami - bo był o nic i nikomu nie zależało. Dlatego polegliśmy w czwartym secie z Woltą - bo zamiast grać zaczęliśmy się wygłupiać, skoro i tak już po ptokach...

Jednym z objawów jest frekwencja na treningach. Z 10 osób które miały bywać regularnie, średnio zjawiało się pięć i pół. Najlepszą frekwencję mieli Paweł, Wygos, Szyba, Mariusz i Wini. Ilość wtorków które uczciwie można nazwać treningami była bliska zeru. Od początku listopada było mniej treningów na których znalazłby się:
minimum jeden środkowy + minimum jeden libero albo 2 środkowych
minimum jeden rozgrywający
minimum 2 przyjmujących (dzięki Pawłowi i Szybie ten punkt nie był problemem)
atakujący (zazwyczaj Mariusz)

niż treningów gdzie takiego zestawu nie dało się uzbierać.
Taki układ naprawdę nie ma sensu.

Mam nadzieję, że znajdziemy jakiś replacement za Jastrzębia i Wilqa, frekwencja się podniesie i po najbliższym sezonie będziemy czuć satysfakcję zamiast niedosytu.

Na koniec pooceniam was na pożegnanie. Oczywiście oceny w pełni subiektywne:

  • Mariusz 5
    5- za frekwencję na treningach
    5 za frekwencję na meczach
    5 za grę
    Ok, marudzi strasznie i ma minę wiecznie niezadowolonej primadonny czym wkurza wszystkich, zwłaszcza na treningach. Ok, spieprzył mecz z ADS Woltą. Ale poza tym, był wtedy kiedy potrzeba i zawsze należał do najlepszych na boisku, nawet jeśli nie był tym jednym jedynym który wybił się na tyle, żeby dostać MVP.


  • Paweł 4+
    5+ za frekwencję na treningach
    5 za frekwencję na meczach (nie przyszedł tylko na ostatni w którym dostaliśmy walkowera ;P)
    4 za grę
    Cichy (za cichy), pracowity, może nie zachwyca, ale swoje robi. Najbardziej wtopił mecz z Arm Volley.


  • Wygos 4+
    4+ za frekwencję na treningach
    5 za frekwencję na meczach
    4 za grę
    Jedyny środkowy któremu starczyło zdrowia.


  • Szyba 4+
    4+ za frekwencję na treningach
    5 za frekwencję na meczach
    4 za grę
    To był jeden z najgorszych sezonów w wykonaniu Szyby. Miał mecz w których szło mu gdzieś między tragicznie a strasznie. Męczył się, szukał formy. Zdarza się. Na szczęście wszystko wskazuje na to, ze w następnym sezonie będzie lepiej.


  • Czajnik 4
    3- za frekwencję na treningach
    3+ za frekwencję na meczach
    5+ za grę
    Czajnik to klasa sam dla siebie. Póki rozumie się z Winim, jego rzadka obecność na treningach nie wpływa znacząco na jego grę, ale jego obecność na treningach z pewnością by pomogła wszystkim w trakcie meczu.


  • Wini 4
    4 za frekwencję na treningach
    5- za frekwencję na meczach
    4 za grę
    Parę treningów opuścił przez skręconą kostkę. W pierwszej połowie sezonu grał strasznie, ale z każdym meczem się rozkręcał, zdobył MVP, a jego kontuzja pokazała jak wiele znaczy dla drużyny. Pełnił funkcje kapitana na boisku i był dla mnie "go to guy" we wszystkich pozaboiskowych sprawach dotyczących drużyny za co mu bardzo dziękuję.


  • Jastrząb 4
    2+ za frekwencję na treningach
    3+ za frekwencję na meczach
    5 za grę
    Oczywiście frekwencję psują mu popsute plecy które wyeliminowały go z gry. Wielka szkoda, bo kiedy był na boisku, wszystkim grało się łatwiej - nie bez powodu okrzyk Eteru często brzmiał "Jastrząb".


  • Dziki 4-
    3 za frekwencję na treningach
    3+ za frekwencję na meczach
    4 za grę
    Jasne, mogło być lepiej, ale tego oczekiwaliśmy po Dzikim "zatrudniając" go.


  • Marcin 4-
    3 za frekwencję na treningach
    3+ za frekwencję na meczach
    4 za grę
    Jasne, mogło być lepiej, ale tego oczekiwaliśmy po Marcinie "zatrudniając" go.
    Nie, to nie przypadek, ze oceniam ich tak samo. Obaj mieli podobną frekwencję i nie byli aż tak zobowiązani do bywania na treningach. Obaj grali nieźle. I tyle.


  • Piter 3+
    2+ za frekwencję na treningach
    5- za frekwencję na meczach (może nie bywał na wszystkich, ale za to przyjeżdżał na ławę kiedy było trzeba)
    3 za grę
    Niestety, ale zupełnie inaczej gra się w czwórkach z Kołtunem a inaczej w Eterze....


  • Gorzki 3
    3+ za frekwencję na treningach
    5- za frekwencję na meczach (nie byłem na dwóch pierwszych, kiedy nie mogłem nawet chodzić ;P)
    3 za grę
    Nie grało mi się dobrze w tym sezonie, kontuzje zupełnie mnie rozbiły i tyle.


  • Wilq 3-(4-)
    1 za frekwencję na treningach
    3+ za frekwencję na meczach
    4- za grę
    Na treningi nie chodził, bo musiałem wybrać termin który jemu nie pasował. Grał nieźle i w miarę regularnie, dopóki problemy zdrowotne go nie wyeliminowały z gry. Szkoda.


  • Rafał bez oceny
    Tak jak uprzedzał, nie dał rady z nami grać.


  • Maciek - bez oceny
    Nasz najświeższy nabytek nie dał nam jeszcze okazji do oceny.

Brak komentarzy: