Postawiony cel minimum - miejsce w pierwszej połowie tabeli - udało się zrealizować bez trudu. Niestety sezon pozostawił po sobie spory niedosyt.
Zagraliśmy jeden świetny mecz - z KS Siekiera Piła. Wygraliśmy z Brofanami i z Weź Pigułkę. Nie udało się pokonać Volupa i Arm Volley. I sromotnie odpuściliśmy Krewetkom i Wolcie.
Problemy w drugiej części sezonu możemy próbować tłumaczyć kontuzjami - wyeliminowało nam atak, 2/3 bloku i rozegranie - sorry Piter, ale jeśli rzucasz do mnie piłki jak dla Czajnika, to znaczy, że za rzadko bywasz na treningach, a jako rozegranie się nie liczysz ;P
Ale takie usprawiedliwianie się to tylko oszukiwanie tego komu będziemy wciskać ten kit. Bo tak naprawdę, to chyba zabrakło motywacji. Dlatego przegraliśmy mecz z Krewetkami - bo był o nic i nikomu nie zależało. Dlatego polegliśmy w czwartym secie z Woltą - bo zamiast grać zaczęliśmy się wygłupiać, skoro i tak już po ptokach...
Jednym z objawów jest frekwencja na treningach. Z 10 osób które miały bywać regularnie, średnio zjawiało się pięć i pół. Najlepszą frekwencję mieli Paweł, Wygos, Szyba, Mariusz i Wini. Ilość wtorków które uczciwie można nazwać treningami była bliska zeru. Od początku listopada było mniej treningów na których znalazłby się:
minimum jeden środkowy + minimum jeden libero albo 2 środkowych
minimum jeden rozgrywający
minimum 2 przyjmujących (dzięki Pawłowi i Szybie ten punkt nie był problemem)
atakujący (zazwyczaj Mariusz)
niż treningów gdzie takiego zestawu nie dało się uzbierać.
Taki układ naprawdę nie ma sensu.
Mam nadzieję, że znajdziemy jakiś replacement za Jastrzębia i Wilqa, frekwencja się podniesie i po najbliższym sezonie będziemy czuć satysfakcję zamiast niedosytu.
Na koniec pooceniam was na pożegnanie. Oczywiście oceny w pełni subiektywne:
- Mariusz 5
5- za frekwencję na treningach
5 za frekwencję na meczach
5 za grę
Ok, marudzi strasznie i ma minę wiecznie niezadowolonej primadonny czym wkurza wszystkich, zwłaszcza na treningach. Ok, spieprzył mecz z ADS Woltą. Ale poza tym, był wtedy kiedy potrzeba i zawsze należał do najlepszych na boisku, nawet jeśli nie był tym jednym jedynym który wybił się na tyle, żeby dostać MVP. - Paweł 4+
5+ za frekwencję na treningach
5 za frekwencję na meczach (nie przyszedł tylko na ostatni w którym dostaliśmy walkowera ;P)
4 za grę
Cichy (za cichy), pracowity, może nie zachwyca, ale swoje robi. Najbardziej wtopił mecz z Arm Volley. - Wygos 4+
4+ za frekwencję na treningach
5 za frekwencję na meczach
4 za grę
Jedyny środkowy któremu starczyło zdrowia. - Szyba 4+
4+ za frekwencję na treningach
5 za frekwencję na meczach
4 za grę
To był jeden z najgorszych sezonów w wykonaniu Szyby. Miał mecz w których szło mu gdzieś między tragicznie a strasznie. Męczył się, szukał formy. Zdarza się. Na szczęście wszystko wskazuje na to, ze w następnym sezonie będzie lepiej. - Czajnik 4
3- za frekwencję na treningach
3+ za frekwencję na meczach
5+ za grę
Czajnik to klasa sam dla siebie. Póki rozumie się z Winim, jego rzadka obecność na treningach nie wpływa znacząco na jego grę, ale jego obecność na treningach z pewnością by pomogła wszystkim w trakcie meczu. - Wini 4
4 za frekwencję na treningach
5- za frekwencję na meczach
4 za grę
Parę treningów opuścił przez skręconą kostkę. W pierwszej połowie sezonu grał strasznie, ale z każdym meczem się rozkręcał, zdobył MVP, a jego kontuzja pokazała jak wiele znaczy dla drużyny. Pełnił funkcje kapitana na boisku i był dla mnie "go to guy" we wszystkich pozaboiskowych sprawach dotyczących drużyny za co mu bardzo dziękuję. - Jastrząb 4
2+ za frekwencję na treningach
3+ za frekwencję na meczach
5 za grę
Oczywiście frekwencję psują mu popsute plecy które wyeliminowały go z gry. Wielka szkoda, bo kiedy był na boisku, wszystkim grało się łatwiej - nie bez powodu okrzyk Eteru często brzmiał "Jastrząb". - Dziki 4-
3 za frekwencję na treningach
3+ za frekwencję na meczach
4 za grę
Jasne, mogło być lepiej, ale tego oczekiwaliśmy po Dzikim "zatrudniając" go. - Marcin 4-
3 za frekwencję na treningach
3+ za frekwencję na meczach
4 za grę
Jasne, mogło być lepiej, ale tego oczekiwaliśmy po Marcinie "zatrudniając" go.
Nie, to nie przypadek, ze oceniam ich tak samo. Obaj mieli podobną frekwencję i nie byli aż tak zobowiązani do bywania na treningach. Obaj grali nieźle. I tyle. - Piter 3+
2+ za frekwencję na treningach
5- za frekwencję na meczach (może nie bywał na wszystkich, ale za to przyjeżdżał na ławę kiedy było trzeba)
3 za grę
Niestety, ale zupełnie inaczej gra się w czwórkach z Kołtunem a inaczej w Eterze.... - Gorzki 3
3+ za frekwencję na treningach
5- za frekwencję na meczach (nie byłem na dwóch pierwszych, kiedy nie mogłem nawet chodzić ;P)
3 za grę
Nie grało mi się dobrze w tym sezonie, kontuzje zupełnie mnie rozbiły i tyle. - Wilq 3-(4-)
1 za frekwencję na treningach
3+ za frekwencję na meczach
4- za grę
Na treningi nie chodził, bo musiałem wybrać termin który jemu nie pasował. Grał nieźle i w miarę regularnie, dopóki problemy zdrowotne go nie wyeliminowały z gry. Szkoda. - Rafał bez oceny
Tak jak uprzedzał, nie dał rady z nami grać. - Maciek - bez oceny
Nasz najświeższy nabytek nie dał nam jeszcze okazji do oceny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz