Meczerzgywane były do dwóch wyganych setów do 21, tie-break do 15.
Mecz z Wykształciuchami był typowy dla Eteru. Wprawdzie wygraliśmy pierwszego seta, ale w drugim zaczęliśmy od 0-7 i mimo ofiarnej pogoni przegraliśmy i drugi, i trzeci set.
Dziwne ludki grały jak grały, ale Eter zawsze potrafi sie dopasować do gorszego przeciwnika, więc o wynik drżeliśmy do końca.
Mecz, któremu ten wpis zawdzięcza tytuł, to ostatni mecz z fazy grupowej turnieju, Eter - Praga Team.
Zaczęliśmy w składzie Wini na rozegraniu, Piter z Szybą na przyjęciu, Wilq z Wygosem na środku, Czajnik na ataku, Marcin na libero i Lolek ze mną na ławie ;P
Cały mecz wyglądał cały czas podobnie - zażarta walka punkt za punkt, żadna ze stron nie mogła odskoczyć zbyt daleko. Było 19-20 gdy Piter poszedł na zagrywkę. 27-27, gdy Piter wylądował na zagrywce po raz kolejny - czyli na 6 serwujących zdobyliśmy 2 punkty przy naszej zagrywce i straciliśmy 1 przy zagrywce przeciwników.
Set skończyliśmy po długiej i wyczerpującej akcji, po której Wygos mógł się spokojnie odegrać za moje docinki na temat jego obrony: "lepiej mądrze stać niż głupio biegać" ;P. W ostatniej akcji, Wygos 3 razy obronił piłkę zanim Czajnik ją skończył. W tym czasie na drugim boisku skończył się cały mecz.
Ponieważ Wilq zaczął niedomagać zdrowotnie, plan na drugi set był prosty - Wini czeka na rozwój wypadków i wejdzie tam gdzie był potrzebny - za wilqa albo za lolka.
Niestety drugi set poszedł nam słabiej, częściej goniliśmy niż prowadziliśmy, lolek rzucał dość losow i ciężko korzystał z Czajnika.
W końcówce dokonaliśmy więc zmiany taktycznej - gdy Czajnik poszedł na zagrywkę, wprowadziliśmy Winiego właśnie za niego, a Lolek z rozgrywającego stał sie atakującym, co przypieczętował natychmiastowym skutecznym atakiem.
Zmiana nie pomogła niestety, najpierw spieprzył chyba Lolek, potem Winiemu piłka została w paluchach i przegraliśmy seta 19-21.
W trzecim secie zaczęliśmy po "pechowej" stronie - tam gdzie zawsze przegrywaliśmy - i udało nam się doprowadzić do zmiany stron przy naszym prowadzeniu 8-7. Przewagę udało się utrzymać i cały set wygraliśmy 15-13.
parę dodatkowych szczegółów
- Lolek może i gra na rozegraniu ale w trzeciej lidze... zbyt niedokładnie, ale z drugiej strony - o wiele lepiej niż ktokolwiek się spodziewał.
- Czajnik Po prostu genialnie. Wykorzystywany regularnie, wzbudził podziw u przeciwników. Najlepiej zapamiętałem niesamowite zagranie, gdy z drugiej linii obił delikatnie blok.
- Piter Grał nieźle, bardzo fajnie w przyjęciu i odbiorze ale wyraźnie pomijany wystawą. Za to jego zagrywka przesądziła o losach pierwszego seta.
- Szyba Na początku średnio, dostał nawet najśliczniejszą czapę w meczu. Jednak z każdą piłką grał coraz lepiej i to on pociągnął połowę drugiego i trzeciego seta.
- Wilq Fajnie grał dopóki nie umarł. Potem bez sensu szedł do piłki i się męczył tylko po to, by w następnej akcji pójść do piłki nie skoczyć, chociaż tym razem ją dostał.
- Wygos Zajebista ściana i wielka łapa. Rządził na boisku od początku do końca.
- Marcin Ledwo założył moją koszulkę od razu zagrał 3 razy lepiej niż zwykle. Przyjęcie świetne, po boisku się zwijał jakby miał ADHD, podkładał łapska tam gdzie powinien.
- Wini Mimo, ze schorowany, to on grał w wygranym secie, lolek w przegranym. I starczy.
Tym co najbardziej mi się podobało w meczu to zaciętość i wyrównany poziom obu drużyn.
Tym co najbardziej podobało mi się w naszej grze, to fakt, że zawsze znalazł się ktoś, kto pociągnął grę i brał na siebie odpowiedzialność.
6 komentarzy:
szkoda tylko ze przed tym meczem kamera sie wylaczyla :(
Czekam ciągle na te szczegóły!! :)
Z konkluzją nie sposób się nie zgodzić. Najbardziej podobał mi się duch walki. Nikt nawet nie myślał o przegranej. Moralna przewaga to chyba dobre określenie :)
a gdzie oceny w skali 2-:5+? :D Podobał mi się ten system :)) hehe
nie zawsze jest sens je wystawiać
ja mam pytanie czy moge prosic o link do filmiku z meczu Eter - Wykształciuchy (21 listopad)???
z gory dziekuje
Prześlij komentarz